
To była naprawdę szalona sesja egzaminacyjna! 5 sal pełnych uczniów, 35 kandydatów podchodzących do B2 First for Schools oraz – po raz pierwszy w naszej szkole – C1 Advanced.
Wiecie, ilu chlebów tostowych potrzeba, żeby wszystkich wykarmić? Dziesięciu! Może to trywialne, ale te trwające po kilka godzin egzaminy są wyczerpujące fizycznie i psychicznie, dlatego nic nie poprawia nastroju jak przegadanie trudnych tematów czy rozmowa o zupełnie innych sprawach przy toście. My, jako nauczyciele, staraliśmy się wspierać naszych uczniów, dopingować ich, motywować, podnosić na duchu i robić wszystko, by obniżyć ich poziom stresu. Z każdą kolejną sesją coraz bardziej uświadamiamy sobie, jak ważne są te zwykłe, ludzkie odruchy. I na przykład to, że Teacher Kate spędziła cały dzień w szkole wspierając swoją jedną uczennicę, która podchodziła do B2 w tej sesji czy Teacher Anastazja, która odwiedziła swoich uczniów, było olbrzymią dawką spokoju dla kandydatów. Mieli świadomość, że z nią z nimi osoby wierzące w ich zdolności.
Potwierdziło się też to, o czym doskonale wiedzieliśmy: im większe jest doświadczenie wyniesione z egzaminów próbnych, tym łatwiej przychodzi kandydatom pisanie właściwych egzaminów. Nigdy nie mieliśmy aż tylu zdających, ale każdy z nich wiedział, jak będzie wyglądał egzamin, jakie pojawią się zadania oraz jak będą wyglądały formalności. Dlatego mimo że oczywiście przytrafiły się trudne przykłady, że były momenty zwątpienia, to uczniowie wychodzi z egzaminów z uśmiechami na twarzy – oby wyniki były równie pozytywne, jak ich nastawienie.
Relacja z sesji do zobaczenia na naszym Instagramie.
PS Trzymamy kciuki też za Zuzię i Mateusza – dwójkę naszych uczniów, którzy przystąpili do egzaminu C2 Proficiency.