
Nocowanka, jeden projekt, egzaminy próbne, drugi projekt, warsztaty… Odhaczamy kolejne obowiązkowe punkty naszego rozkładu roku szkolnego, aż tu nagle, całkiem znikąd pojawił się właśnie on – koniec semestru! A to oznacza, że trzeba na chwilę zapomnieć o przyjemnościach i przysiąść na ociupinkę dłużej do książek i zeszytów, bo czekają nas egzaminy semestralne.
Jak co roku, nasi uczniowie na zakończenie pierwszego półrocza piszą egzaminy z gramatyki, słownictwa oraz czytania. I choć wszyscy są solidnie przygotowani i powtórzyli najważniejsze zagadnienia, to samo słowo: “egzamin” powoduje lekkie zaniepokojenie i stres. No, może stresik, stresunio takie. Niemniej – semestr trzeba zaliczyć, a każdy egzamin pozwala oswoić się z nerwami, które pojawią się też później – wtedy gdy nadejdą Wielkie Przerażające Egzaminy, takie jak egzamin ósmoklasisty czy matura. To właśnie dlatego chcemy, by nasi uczniowie podchodzili do nich już dobrze zaznajomieni ze swoimi emocjami i traktowali testy nie jak wielkie, strome schody, po których trudno się wspiąć, a jak schodki, po których można swobodnie truchtać.
Po egzaminach jak zwykle czas na spotkania z rodzicami. To dla nas szczególnie ważny okres. Dzięki niemu rodzice mogą poznać nas i nasze metody, a my możemy poznać ich, możemy porozmawiać, dowiedzieć się o uczniach czegoś więcej czy udzielić wskazówek, by edukacja szła jeszcze sprawniej.
Zatem – do zobaczenia w szkole!