
Ooops, we did it again! Nasz kolejny Summer Camp dobiegł końca i moglibyśmy opowiadać o nim godzinami, wspominając cudownie spędzony czas. Po raz drugi opuściliśmy Siedlce i przetransportowaliśmy się do Zaborka w Janowie Podlaskim. Nasz Summer Camp to nie tylko typowe kolonie językowe, ale miejsce, gdzie można rozwijać swoje pasje i świetnie się bawić.
Każdy dzień miał podobny schemat. Zaczynaliśmy od rozgrzewki ruchowej na dworze, później odbywały się lekcje angielskiego, grafiki komputerowej, koszykówki, tenisa, a kończyliśmy wspólną integracją. Za czas wspólny odpowiedzialny był niezawodny Teacher Michael, który swoją żywiołowością i pomysłowością oczarował uczestników (choć na koniec dnia bywał bardziej zmęczony od nich 🙂 ). Naukę języka angielskiego prowadziła Teacher Anastazja – od września na stałe dołączająca do naszego grona nauczycielskiego. Zajęcia sportowe to z kolei działka Trenera Bartka: tu – choć głównym motywem były koszykówka i tenis – nie zabrakło ciekawych form rozgrzewki czy przeróżnych ciekawych ćwiczeń ogólnorozwojowych. A naszym ekspertem ds. programowania i grafiki komputerowej pozostał Teacher Bartek, który z uwagą śledził postępy młodych grafików.
Mimo że z radością obserwowaliśmy progress uczestników kolonii, którzy coraz sprawniej posługiwali się językiem, przyswajali coraz więcej słówek czy z łatwością poznawali kolejne aspekty grafiki komputerowej, to przede wszystkim cieszyło nas, jak dzieci rozwijają się pod względem osobistym i jak dorastają na naszych oczach. Nasze kolonie językowe były dla niektórych pierwszym samodzielnym wyjazdem w życiu. Rozłąka z rodzicami i tęsknota za domem doskwierały, tym bardziej że podczas wyjazdów trzeba przy okazji rozwiązywać spory z innymi uczestnikami campu czy uczyć się trudnej sztuki kompromisu. Dlatego byliśmy naprawdę dumni, widząc jak z każdym dniem dzieciom coraz łatwiej było pokonywać kolejne problemy.
Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmiku z relacją z naszego Summer Campu – widać tutaj jak na dłoni, że zabawy, śpiewu i tańca nie brakowało.
A jeśli Wam mało, to możecie też zobaczyć, co do powiedzenia mieli sami uczestnicy obozu. Z tego, co mówią same dzieci, ale co też potwierdzają ich rodzice, z wieloma z nich zobaczymy się w przyszłym roku. A my oczywiście szukamy już kolejnych inspiracji i pomysłów na to, jak sprawić, by nasze następne kolonie językowe były równie wyjątkowe i niepowtarzalne.